Soon! :>
… bardzo nie lubię pisać. Wychodzą z tego przykre przepełnione goryczą teksty. Powiem TAK: jeśli jeszcze niedawno odpowiedź była twierdząca, to na pytanie ‘kochasz mnie’ odpowiedź ‘nie wiem’ nie jest dobra, ani tym bardziej wymijająca.
Nie czuję atmosfery świąt. Nawet szanowny luby nie ma ochoty na moje towarzystwo, co szczerze mi okazuje. Dziękuję za takie święta.
Taka była treść smsa z wczorajszej nocy. Volim te. Mogę to powtórzyć, wykrzyczeć tysiące razy i cieszę się, że wreszcie jest to prawda. Volim te. Volim te.
Ale nie taka z piosenki Nosowskiej. No, może trochę. Nie mogę się zebrać w sobie, żeby powiedzieć, że jestem zazdrosna o koleżankę z pracy. Ona jest wszędzie. Wypełnia sobą całe Twoje gadu, cały telefon, mam niemiłe przeczucie, że to ją częściej widzisz, ona częściej do Ciebie dzwoni, częściej z nią piszesz. A to przecież ja jestem Twoją dziewczyną, ja Cię odwiedzam, kupuję dla nas smakołyki, gramy w Herosy. W swoje urodziny chcesz iść do knajpy ze znajomymi z pracy i będzie tam ona. Naprawdę, co robię źle? Albo w czym ona jest taka lepsza?
Chcę Cię zjeść. Bardzo dobre sny, bardzo.
I pomyśl, że tak bardzo chcesz czegoś. I gdy to w końcu dostajesz, myślisz sobie, ‘skoro trzeba było trochę powalczyć, to po co się już starać’? Muszę Ci jeszcze udowadniać, że warto jest o mnie walczyć, czy znów mam swoim szczęściem wywoływać u Ciebie zazdrość?
sooo true!
(via girlfromparis)
omnonomnomnomomon! :D
(Source: everyday-cute)